Teksty na każdy temat (Reklama: Breaking Dawn Stephenie Meyer ,Systemy dozowania )

Postanowiliśmy czuwać na zmianę, luzując się co dwie godziny. Pierwsza kolej wypadła na mnie, druga na Halefa, trzecia na Karę.17~Po upływie dwóch godzin, które minęły w zupełnym spokoju, zbudziłem Halefa i ułożyłem się do snu. Byłem ogromnie zmęczony, więc zasnąłem szybko. Arabski Morfeusz płatał mi we śnie figle. Naprzód pokazał mi napad Beduinów, potem usłyszałem cichy szelest szat, tłumione kroki, szepty, wreszcie padł strzał... Czy to istotnie sen? Zerwałem się, równocześnie skoczyli Halef i Kara. Strzał nie był sennym urojeniem. Tak, otoczyło nas przeszło stu Arabów. Ku memu przerażeniu byli to Szeraraci. Kara usnął podczas pełnienia służby i tylko dzięki temu ludzie ci podkradli się pod nasz obóz. Wielbłądy, czy też wierzchowce, zostawili gdzieś na ustroniu. Ujrzałem nasze strzelby w ich rękach. O oporze nie było mowy. Sytuacja przedstawiała się beznadziejnie, Staliśmy bowiem w obliczu krwawej zemsty. Jedynym ratunkiem mogło być oddanie się pod opiękę jednego z wodzów. W przeciągu sekundy powziąłem decyzję. Nie możemy czekać, aż któryś z przeciwników oświadczy, żeśmy jeficami musimy ich uprzedzić.

(Reklama: kursy angielskiego )