Teksty na każdy temat (Reklama: Zabawki ,kursy językowe wrocław )
Dlatego źródła te nigdy nie wysychają i nawet w najupalniejszej porze roku dolinę okrywa bujana roślinność, wabiąca zwierzęta drapieżne. Halef słyszał, że widywano tam nawet lwy. Jechaliśmy przez noc całą i część ranka. O jakiejś dziewiątej rano ujrzeliśmy przed sobą wierzchołki szczytów, wśród których leży Wadi. Źródło w pustyni nasuwa myśl o ludziach. A zwykle są to indywidua, przed którymi mieć się należy na baczności. Wypadało przeszukać okolicę. Halef ofiarował swe usługi, musiałem je jednak odrzucić w obawie, że znowu popełni podobny błąd, jak nad Bir Nufah. Ruszyłem sam. Nad pierwszym źródłem nie było śladów żywej duszy. Ruszyłem więc dalej. I tutaj nic nie zaobserwowałem. Nieco zdziwiony, wróciłem po Halefa i Karę. Gdybym pojechał jeszcze dalej, aż do drugiego źródła, położonego głeboko pod ruinami, byłbym zauważył ślady łap, z powodu których ludzie nie mieli ochoty zapuszczać się w tę okolicę.Rozbiliśmy obóz nad pierwszym źródłem, otoczonym krzakami. Zdjęliśmy siodła z wielbłądów, zwilżyliśmy gardła i napoiliśmy zwierzęta. Teraz dopiero dało nam się we znaki zmęczenia.

(Reklama: calling card )
